+48 500 155 583 naraznadwa@hotmail.com

Nauka czy zabawa? A może nauka poprzez zabawę?

 

Rodzice, szczególnie ci „świeżo upieczeni”, obserwują i rejestrują każdy postęp swojego dziecka. Każde, nawet drobne osiągnięcie spotyka się z pozytywną reakcją rodziców. Jednak zanim się czegoś nauczymy, i my i dzieci, potrzeba czasu i wielu prób, powtarzania i utrwalania. Brzmi znajomo? Otóż to! Mozolne powtarzanie rzadko idzie w parze z temperamentem dzieci, szczególnie tych małych. Jak wiec mądrze wspierać rozwój swojego dziecka? Szukajmy metod, które pomogą osiągnąć cel – jedną z nich jest nauka poprzez zabawę.

Zabawa stanowi jedną z najstarszych form aktywności dzieci. „Mamo, pobaw się ze mną!” – to prośba, wypowiadana przez dzieci w każdym wieku, niezależnie od pory dnia. Wspólna zabawa to nie tylko wymiana doświadczeń, budowanie relacji i więzi z dzieckiem, poczucie bezpieczeństwa i miłości. To także świetna okazja do nauki!

Kiedyś naturalnym towarzyszem dziecięcych zabaw była muzyka. Śpiew i taniec były spontanicznie przywoływane w czasie zabawy – kołysanki, śpiewanki, rymowanki, rytmiczanki, szczególnie te zaczerpnięte z ludowości. Niestety współcześnie zastąpiły je grające zabawki, które wyparły ludowe zabawy muzyczne.

Jak więc nauczyć dziecko muzyki? Nic prostszego! Śpiewaj i recytuj! Śpiew bowiem jest jednym z podstawowych i najważniejszych wymiarów rozwoju muzycznego człowieka. Wykorzystaj zabawy muzyczne, które znasz z dzieciństwa, np. Kółko graniaste, Stary niedźwiedź, Uciekaj myszko… Nie musisz używać słów, jeśli ich nie pamiętasz. Możesz wykorzystać rekwizyty: chustę, instrumenty perkusyjne, ulubione maskotki. Im częściej powtórzysz melodię, tym lepiej zostanie przyswojona. Czas spędzony z dzieckiem zaowocuje. Dostosuj poziom zabawy do etapu rozwojowego swojego dziecka i pamiętaj, że Twoje dziecko przede wszystkim będzie zachwycone faktem, że robicie coś wspólnie. Dobrej zabawy!

Tekst w oparciu o publikację: D. Leńska, Ludowe dziecięce zabawy muzyczne. Teoria i praktyka, Katowice 2019.

Foto: Eltero Fotografia Elżbieta Romanowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *